Dragon - Space Trip

Played by Forum
 
IndeksGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Orbita

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
NPC
Mistrz Gry
Mistrz Gry
avatar

Liczba postów : 945
Join date : 19/12/2013

PisanieTemat: Orbita   Pią 20 Gru - 1:50


***
Miejsce, które jest najlepszym punktem obserwacyjnym zwłaszcza, kiedy chce się ujrzeć planetę w całej krasie. Orbity nie można opuścić, jeśli nie otrzyma się pozwolenia z wieży kontrolnej, w przypadku nieautoryzowanego opuszczenia planety a następnie orbity grozi zestrzeleniem.
***
Powrót do góry Go down
Bussho
Wygnaniec
Wygnaniec
avatar

Liczba postów : 32
Join date : 26/10/2016

SCOUTER
HP:
1950/1950  (1950/1950)
KI:
2050/2050  (2050/2050)
J:
3210/3500  (3210/3500)

PisanieTemat: Re: Orbita   Nie 12 Lut - 21:27

Chłopak jedynie pokiwał głową sam do siebie po wejściu do kapsuły, trochę go dziwiło dlaczego wybrała tą planetę bo słyszał o niej sporo nawet po wygnaniu. Jako że księżniczce nie powinno się odmawiać czy też sprzeciwiać wyleciał chwilę po niej, jakiś czas trwałą miedzy nimi cisza jednak wątpił że wytrzyma tak przez kilka dni podróży. Nie wiedząc dokładnie jak do niej zagadać wolał tak naprawdę powiedzieć cokolwiek niżeli siedzieć cicho, początkowo chrząkał chwilę albo odkaszliwał by wreszcie przełamać lody.
-Masz jeszcze jakichś sprzymierzeńców wśród mieszkańców ? ktoś o większej władzy może ? Nie patrząc oni będą najważniejsi po walce, razem z mięsem armatnim zajmę się szturmem. Wy obejmiecie władzę, może na chwilę ujrzę naszą planetę w jej dawnej formie. Tylko mam nadzieję że nie zmienisz się przez to wszystko, Saiyanie potrzebują kogoś silnego jak ty.. nie daj sobie wejść na głowę tej całej władzy... i wybierz mądrego króla... albo niech chociaż przystojny będzie.
Był całkowicie świadomy tego że najpewniej nie wyjdzie cało z tej całej walki, może chociaż da radę zrobić dużo więcej niżeli sam by się po sobie spodziewał gdy Lattuca z nim skończy. Nie słyszał z jej strony odpowiedzi przez jakiś czas, możliwe nawet ze wyłączyła komunikację głosową w swoim scouterze. Przez te wszystkie myśli zapomniał także w swoim wyłączyć stale działającego mikrofonu, wystarczyła dosłownie chwile nic nie robienia by zaczął nucić sobie pod nosem jakieś melodyjki, wczuwając się w to nawet coraz bardziej z czasem. Gdzieś w tyle jego głowy miał też nadzieję że kobieta zabrała gdzieś jakiś prowiant, może i dobrze wyglądał ale to nie znaczy że trzymał się jakichkolwiek diet czy czegoś w tym rodzaju.


   
Mowa - #2EFE9A
Powrót do góry Go down
Lattuca
Następca Tronu
Następca Tronu
avatar

Liczba postów : 38
Join date : 28/07/2014

SCOUTER
HP:
3000/3000  (3000/3000)
KI:
3200/3200  (3200/3200)
J:
5406/5500  (5406/5500)

PisanieTemat: Re: Orbita   Wto 14 Lut - 3:37

Kapsuła nie należała do najwygodniejszych, jednak było po pewnym czasie w niej na tyle ciepło, że sen sam przychodził, a tym Lattuca nigdy nie pogardzi. Wielka siła jaką posiadała miała swoją słabość dotyczącą ciągłego pragnienia odpoczynku po jej użyciu. Kiedy już prawie wchodziła w stan rem usłyszała biadolenie Bussho, oczywiście nie było to ważne. Otwierając niezadowolona oko westchnęła bezgłośnie, coś tam słuchając. Po jego monologu łatwo można było stwierdzić, że zachciało mu się gadać, chociaż wcześniejsze chrząknięcia i kaszlnięcia mógł siebie darować. Porządnie dawały po uchu, co tylko doprowadzało ją do szału. Kiedy tylko umilknął wyciszyła się zasypiając ponownie, lecz wtedy zachciało mu się nucić. Po dwóch minutach cała powieka jej drżała starając się nie zniszczyć wszystkiego w zasięgu wzroku. Nie wytrzymując wydarła si, by dobrze ją usłyszał, bo najwyraźniej miał ochotę przetestować jej wytrzymałość.
-Zamknij się w końcu!!
Biorąc kilka większych wdechów, by nie eksplodować mlasnęła nieco głośniej i odezwała się.
-Mam sprzymierzeńców, nie każdemu podoba się życie jako psa PKOH. Większość z nich pragnie powrotu starej władzy. Ważniejsi? Każdy jest ważny. Będąc przy władzy będę potrzebowała doświadczonych, pewnych siebie i bardzo brutalnych wojowników. Młodzi uczeni będę zabijania, bo z nimi nigdy nic nie wiadomo.
Uśmiechając się pod nosem widząc śmierć króla i siebie nad nim śmiejącą się. U boku widziała sprzymierzeńców i wrogów przed sobą na kolanach. Później? Tylko litry krwi tych którzy myśleli, że nie powiedzie się jej. To było marzenie przyszłej królowej, lecz teraz musiała to jakoś osiągnąć. Wtedy przypomniały jej się ostatnie wypowiedziane słowa saiyan, wybuchając śmiechem postanowiła mu coś odpowiedzieć.
-A co zgłaszasz swoją kandydaturę? Za króla widzę saiyana, który zniszczy dla mnie setki planet, nie zawaha się wyeliminować moich wrogów. I będzie wierzyć w ideę potężnych kosmicznych wojowników, jak sprzed lat... - Dodała po kilku minutach dla zabawy. - Plus będzie przystojny...
Zamykając z powrotem oczy odetchnęła mruknąwszy spokojnie, czując, że już nie zdoła zasnąć.
-A ty myślałeś, co zrobisz ze swoim życiem, kiedy będziesz wolnym wojownikiem?
Spoglądając na panel dość leniwie wcisnęła coś, wtedy pokazał się jej hologram Bussho i wszystko, co obecnie robił w kapsule. Przyglądając się mu uniosła jedną brew uśmiechając się tajemniczo.
-Pewnie znajdziesz sobie wybrankę... co? Tęsknisz za kobietami... pewnie miałeś ich tysiące... choć to nie mój interes. .. powinieneś się ustatkować. Nowe pokolenie będzie potrzebne Vegecie.




۰•● Karta Postaci ۰•● Prywatna Wiadomość ۰•● Mowa - #F4FA58 ۰•●
» Princess, there can be only one. «
Powrót do góry Go down
Bussho
Wygnaniec
Wygnaniec
avatar

Liczba postów : 32
Join date : 26/10/2016

SCOUTER
HP:
1950/1950  (1950/1950)
KI:
2050/2050  (2050/2050)
J:
3210/3500  (3210/3500)

PisanieTemat: Re: Orbita   Wto 14 Lut - 20:18

-Jeżeli dożyje tej chwili to pewnie wreszcie się porządnie wyszaleje... a to oznacza tylko jedno... wpadnę w porządne tarapaty... ... ... i nie pochlebiaj bo nawet do pierwszego tysiąca mi daleko ale kilka się miało, tylko że mam już dość tych fałszywek,zgrywają twardzieli a niech im tylko paznokieć pęknie, albo za mocno oberwą i od razu wymiękają... nie są warte by nazywać je Saiyankami.
Nie próbował się przed nią popisać, wiadome przecież że żaden facet nie pogardzi dobrze wyglądającą kobietą jednak dla niego poszukiwania na tym się nie kończyły, oczywiście nie umknęły mu jej wcześniejsze słowa, niby żart lecz nieco kuszące by poprowadzić temat nieco dalej nawet z najmniejszą ilością szans. Drapiąc się po tyle głowy patrzył jak mijają coraz to większe ilości wypalających się gwiazd, widok śliczny ale on już dokładnie wiedział co by wolał oglądać.
-Masz wysokie wymagania ale to oczywiste, moja kandydatura może da radę się tam gdzieś wybić po zniszczeniu pierwszych kilku planet, dlatego poprosiłem o trening.
Nagle zapanowała cisza z jego strony, poczuł dziwny ból w okolicy brzucha który potęgował się na tyle by skręcić go kilka razy dość porządnie. Nie miał pojęcia iż jest w danej chwili obserwowany więc by w jakimś stopniu uśmierzyć swój ból, uniósł jeden z pośladków pozbywając się momentalnie większego pokładu ciśnienia. Wszystko byłoby w porządku gdyby nie fakt następujący w formie niezbyt znośnego zapachu, wojownik czując go zaczął nieco panicznie machać rękoma tak naprawdę bez powodu bo nie było opcji by odświeżyć to małe, szczelne pomieszczenie. Nie obyło się również bez kaszlu i prób złapania oddechy, nawet przez kilka chwil zastanawiał się czy nie otworzyć kapsuły lecz opamiętał się.
Siadając z bólem wymalowanym na twarzy próbował zgrywać luzaka jednak nadal jego gardło było drapane zapaszkiem przez co nieco obniżył mu się głos.
-Jeżeli moja władczyni pozwoli skomentować, wiem że jesteśmy potężni samą drogą siłową lecz co do naukowców zastanowiłbym się. Mogą jeszcze bardziej przysporzyć się w rozwój naszej planety, skoro naprawdę będą mądrzy.. to chyba nie popełnią błędu przeciwstawienia  ci się. A może nawet uda im się jeszcze bardziej nas wzmocnić.... kamery i pilnowanie powinny w zupełności wystarczyć, lecz to tylko moja skromna opinia, nie przejmuj się nią.
Tak naprawdę chodziło mu też o coś zupełnie innego, znał kilka osób które pracowały w departamencie naukowym a nie chciał ich śmierci. Dał sobie nawet rękę uciąć że po rozmowie z nim przejrzeliby na oczy i wybrali prawdziwego monarchę który poprowadzi ich do chwały. Saiyan przez jakiś czas widział dość dziwna ikonkę przy suficie kapsuły lecz nie wiedząc o co chodzi ignorował to przez cały czas od pojawienia się, biedaczysko inaczej wiedziałby że jest obserwowany przez kobietę i nie próbował "drapać" się po nosie.


zt x2 pusta przestrzeń


   
Mowa - #2EFE9A
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Orbita   

Powrót do góry Go down
 
Orbita
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Dragon - Space Trip :: Orbita-
Skocz do: