Dragon - Space Trip

Played by Forum
 
IndeksGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Park

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
NPC
Mistrz Gry
Mistrz Gry
avatar

Liczba postów : 1006
Join date : 19/12/2013

PisanieTemat: Park   Pią 20 Gru - 0:44



***
Drzewa, trawa i kręte alejki piaszczyste bądź specjalnie utwardzone. To jest najlepsze miejsce by pospacerować czy zwyczajnie pobyć w samotności. Nie ma nic lepszego niż spacer po parku dla oczyszczenia umysłu!
***
Powrót do góry Go down
Ren

avatar

Liczba postów : 14
Join date : 24/11/2016

SCOUTER
HP:
350/350  (350/350)
KI:
200/200  (200/200)
J:
426/1500  (426/1500)

PisanieTemat: Re: Park   Nie 12 Lut - 5:36

Uciekając do parku, miał nadzieję że w ten wieczór pozostanie sam już do samego rana. Nie miał ochoty już z nikim rozmawiać, tym bardziej przez bolesne zacinanie się systemu. Zawieszenia stawały się coraz bardziej uporczywe, a nie miał pojęcia jak sobie z tym poradzić. Przecież nie był zdolny do operowania samego siebie. Większość czasu idąc spokojnym tempem zastanawiał się gdzie mógłby zgłosić się ze swoim problemem, jednak nic nie przychodziło mu jakoś do głowy. Jednocześnie chodziła mu pewna myśl po głowie, a mianowicie upierdliwa dziewucha z miasteczka. Dalej nie mógł pojąć jej toku myślenia, nie spodziewał się nawet spotkać kogoś tak głupiego i pewnego siebie.
Ostatnimi czasami jednak nie potrafił się "zdystansować" i jak on mawiał miał "chwilę słabości" co kończyło się zazwyczaj tłumem ludzi wokół niego. Czego najbardziej na świecie już nie lubił. W dodatku kiedy tylko przyjdzie upragniony ranek musiałby przejść się do sklepu.
Miał również parę rzeczy do załatwienia w mieście. Jeszcze przed południem miałby mieć już wszystko załatwione. Nie mógł sobie pozwolić na bycie niczym nie zajętym, a przy tym pogrążaniu się w swoich rozmyślaniach jeszcze bardziej, bo wiedział, że nie skończy się to dobrze. Właściwie tak nie wiedział dokładnie po co. Atmosfera parku sprzyjała zadumaniu, a nie na tym mu zależało w tym momencie. Może liczył na to, że nie będzie tam tylu ludzi co na mieście? Szedł tak po ścieżce i wyraźnie niepocieszony spoglądał w niebo. Było granatowe i pochmurnie, czyli tak samo jak wtedy, kiedy wychodził z pabu. Wyglądało jakby zaraz miało się rozpadać, a nie mogło.
Udało mu się zawędrować nawet do altanki, w której nikogo nie było. Jak widać normalny pan i pani typowy mieszkaniec West City również stwierdzili, że dzisiaj będzie padać i darują sobie umizgi w altance. Jak cudownie.
Ogarnęło go dziwne uczucie. Nie mógł do końca sprecyzować co to było, ale najbliżej była lekka melancholia. Chyba dziś będzie musiał dać za wygraną swojemu durnemu poczuciu winy i wróci do czym prędzej do pabu do swojej ukochanej butelki whisky. Tylko na to miał w tej chwili ochotę.


Mowa - #6A0888
Powrót do góry Go down
Ren

avatar

Liczba postów : 14
Join date : 24/11/2016

SCOUTER
HP:
350/350  (350/350)
KI:
200/200  (200/200)
J:
426/1500  (426/1500)

PisanieTemat: Re: Park   Wto 21 Lut - 18:01

I tak budzę się w jakiś okolicach nocy. Półzmrok, tak? Trzeba wstać, rozruszać stalowe kości. Ile to musiałem ostatnio przeżyć w tym okropnym mieście? Najpierw szczuto mnie robakami, potem ktoś chciał mnie zarzygać i jeszcze później goniła mnie Inkwizycja i nawet sukcesywnie postrzeliła. Mam wrażenie jakby od samych początków to miejsce nie było mi ani trochę dane. Może powinienem już dawno uciec za nim wydarzy się coś gorszego? Pomyśleć, że chciałem znaleźć dla siebie spokojne miejsce, gdzie będę mógł w spokoju robić to co chce. A co wychodzi? Praktycznie tak samo beznadziejnie jak wszędzie. Tylko inaczej, choć rezultat i tak jest słaby. Powinienem być w jakiś sposób zaskoczony? Nie, ale jednak zawód i tak we mnie wstąpił. Może teraz nie będzie tak źle i na spokojnie przebędę kilka dobrych miejsc? Wiem, łudzę się głupi, ale pozostać w miejscu nie mogę.

Donosiciele również najpewniej nie chcą próżnować, bazując na dziwnych wymysłach. Pomimo, że byłem przyzwyczajony do robienia ciągłych kilometrów, jak na włóczykija przystało, to zwyczajnie mnie wszystko zmęczyło. Tylko gdzie Ja znajdę idealny przystanek?
O! Żywopłot. Jeden... Drugi... Kolejny... Co za szaleniec robi kilka z rzędu? Psychopata roślinności? Jeszcze trochę a bym sobie wypalił drogę do środka. Nie, w sumie ostatecznie bym tego nie zrobił. W dodatku w niektórych miejscach wcześniej były dziwaczne patrole. No tego to mi brakowało. Czyli wychodzi na to, że nie mogę tutaj na spokojnie zasypiać. Nałożyłem szczelniej swój czarny kaptur na głowę od płaszcza. Ładnie mnie zakrywał, choć mój wzrost z gabarytami i tak oddaje mnie na aż nazbyt widocznego. Nie ma więc co się dziwić, że najlepiej wyruszać w drogę nocą, będąc zarazem szczelnie zasłonięty czarnym materiał, który jeszcze bardziej zlewa się z otoczeniem. Co by nie było, dotarłem do pewnego obrzydliwego miejsca. Generującego dużą ilość ohydnej wody. Kto wpadł na tak dziwaczny pomysł i stworzył fontannę? Popatrzyłem na nią z niesmakiem z odpowiedniej odległości, westchnąłem dość przeciągle. Ale może przynajmniej jestem sam?
Nie, nie byłem sam. Ledwie zerknąłem w bok i z zdziwieniem dostrzegłem jakiegoś chłopaka. Cholera, może ubrana nie tak, ale to jednak jest kobieta! Tylko nie to, jak tylko na nie trafiam i to w dodatku same, to zaraz okazuje się, że to jakaś agresywna nieprzyjemna osóbka. Może zdążę się wycofać za nim w ogóle mnie zauważy i odpowiednio uchowam się w jakieś krzaki? Plan idealny, ale jeśli mnie zauważy...


Mowa - #6A0888
Powrót do góry Go down
NPC
Mistrz Gry
Mistrz Gry
avatar

Liczba postów : 1006
Join date : 19/12/2013

PisanieTemat: Re: Park   Czw 2 Mar - 2:42



Szła za nim przez cały czas, od momentu jego wyskoczenia z najwyżej położonej kabiny w diabelskim młynie, była przekonana, że nie jest zwykłym śmiertelnikiem. Ujawniła swoją obecność dopiero, po jego wyraźnych wywodach na jakiś temat.
-Nie jesteś zwyczajnym człowiekiem... kim jesteś?
Powiedziała głośno i pewnie, by tym razem nie próbował jej przestraszyć, bo mu nie wyjdzie. Wiedziała co chce się dowiedzieć. Widząc ponownie w nim brak zainteresowania, postanowiła zmienić możliwość uzyskania odpowiedzi. Podbiegnąwszy do niego skoczyła wysoko zadając mu pierwszy cios w tors, na tyle mocno, że znalazł się na ziemi. Zadowolona z siebie szybko odczuła na nodze ból. Nie ukazując tego uśmiechnęła się mówiąc.
-Jak wygram opowiesz o sobie. Zgoda?


OOC:
Amaterasu
HP: 210
Siła: 25
Szybkość: 10
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Park   

Powrót do góry Go down
 
Park
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Pomnik Piotrusia Pana
» Miejski park
» Park Promnitz
» Planten un Blomen
» Bryant Park

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Dragon - Space Trip :: Daikon - Tereny Zachodnie :: West City-
Skocz do: