Dragon - Space Trip

Played by Forum
 
IndeksGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Rzeka

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
NPC
Mistrz Gry
Mistrz Gry
avatar

Liczba postów : 986
Join date : 19/12/2013

PisanieTemat: Rzeka   Czw 05 Mar 2015, 19:31



***
Ciągnąca się kilometrami przez las. Przyciągająca jako wodopój wiele leśnych zwierząt oraz zagubionych wędrowców, którzy dzięki niej potrafią wydostać się z istnego liściastego labiryntu. Rzeka przy brzegu jest bardzo płytka, a jej czystość mówi sama za siebie, dzięki widocznym przeróżnym kamieniom, glonom jak i rybom.
Kierując się bardziej na środek tym głębiej, a woda wydaje mniej przyjazna. Prądy panujące potrafią być porywiste.

***
Powrót do góry Go down
Neya
OPIEKUN FORUM
OPIEKUN FORUM
avatar

Liczba postów : 53
Join date : 25/02/2014

SCOUTER
HP:
450/450  (450/450)
KI:
630/630  (630/630)
J:
888/1500  (888/1500)

PisanieTemat: Re: Rzeka   Pon 30 Sty 2017, 02:04

Po godzinnym użalaniu się nad sobą i bolesnym płaczu również wewnątrz siebie, poczuła pewnego rodzaju ulgę. Wciąż nie otwierając powiek, mocno zaciśniętych przez podrażnioną skórę pod oczami słonymi łzami. Powstając odkryła w sobie coś, czego wcześniej nie zauważyła lub obojętnie pomijała z braku większej wiedzy. Zdając sobie sprawę z posiadanych zdolności oraz głosu rozsądku, który powtarzał jaka silna stała się, w momencie sprzeciwienia rodzinie. Otwierając szeroko oczy ujrzała świat najpierw mocno zamazany, lecz po chwili kontrast oraz wyrazistość wróciła do stabilnego stanu. Eni stając pewnie na nogach postanowiła zerwać ze wszystkim i zacząć własną przygodę bez udziału rodziny. Rozrywając mundurek szkolny i różowy sweterek, który matka jej wcisnęła siłą. Niszcząc najpierw ubiór nie odpowiadający jej naturze wojownika, uwolniła się od władczej matki. Spoglądając w odbicie zauważyła równo ścięte włosy oraz paskudną fryzurę grzecznej dziewczynki, chodzącej do podstawówki. Ten widok tylko sprawiał odruch wymiotny, więc szybkimi ruchami rąk rozpuściła włosy i posiatkowała je trzęsąc głową, uzyskując ciekawy efekt. Wyciągając z kieszeni kapsułkę aktywowała ją obok na trawie. Mając przed sobą przenośny kuferek z rzeczami, ale również z ubraniami. Wybrawszy wszystko, co nie pasowało do wizerunku słodkiej laleczki, dodatkowo podrasowane podartymi elementami oraz biżuterią. Czując się wyzwolona spojrzała w niebo pewniejsza siebie, biorąc głęboki wdech miała ochotę krzyczeć z radości, wtedy to złapał ją ogromny ból głowy. Trzymając się obiema dłońmi za skroń syczała cierpiąc. Poruszając się jednocześnie jak opętana w końcu zrobiła niewłaściwy krok i wpadła do wody. Miała szczęście, że w tej części nie było mocny prądów i nie została porwana w dół rzeki. Długo to nie trwało, dziewczynie udało się w końcu wygrzebać na brzeg. Odkasłując leżała jakiś czas na trawie czując się jakoś nieswojo. Poruszając się na kolanach spojrzała w ruchomą tafle, a widząc paskudne łuski na swojej twarzy uniosła się krzykiem jak tylko najgłośniej potrafiła.
-Aaaaaa! Co mi się stało?!
Przyglądając się dłużej doszła do wniosku, że pół jej twarzy wygląda inaczej oraz jej piękne błękitne włosy utraciły swoją barwę, blednąc. Przez dobre paręnaście minut przeklinała jak najniższy margines społeczny, by uspokoić się i zacząć racjonalnie myśleć. Dochodząc do druzgocących faktów, cieszyła się w głębi siebie, ale tak na serio głęboko, że nie zmienił się jej chociaż kolor skóry. Nie wyobrażała sobie, by paradować jako niebieski potwór przypominający zdechłą jaszczurkę. Po wyzdychawszy jeszcze trochę, w końcu wstała, a nie widząc sensu w dalszym użalaniu się, jedynie zakręciła się wokół własnej osi z dużą prędkością. Wyschnąwszy w szybkim tempie ruszyła przed siebie, nie mając ochoty wracać do domu, a już na pewno nie z takim wyglądem. Załapując nastoletniego doła, więc coś a'la ciężką depresję. Brak pomysłu gdzie mogłaby się udać doprowadzał do szału, ale przed nią wiele nowych możliwości, których nigdy nie rozważała. Miała szansę zamieszkać w innym mieście stając się super bohaterką, pomagając innym. Mogła również stać się odludkiem mieszkającym w jaskimi, stworzyć wypasione laboratorium i skonstruować cyborgi, które zniszczą świat. Zawsze zostawało wyjście zagrzebania się na pobliskiej leśnej polanie.
Użalając się wędrowała tak wzdłuż brzegu rzeki czasem szurając nogami lub kopiąc szyszkę. Już miała odezwać się sama do siebie, gdy usłyszała dziwny szelest. Z początku ignorowała go, lecz to trwało już od dwóch godzin, więc pozostało sprawdzić kto lub co szeleści. Znikając czemuś z oczy pojawiła się za … króliczkiem. Ehhh puchatym, małym króliczkiem kicającym sobie prawdopodobnie bez celu. Czując się żałośnie odczuła niczym kopnięcie w część porośniętą łuskami, widząc dość dziwnie na lewe oko. Przez chwilę mignął jej dziwny krajobraz z pewną postacią w roli głównej, lecz przetarłszy je porządnie, wszystko wróciło do normy. Odetchnąwszy ruszyła dalej przed siebie, a widząc jak się ściemnia zatrzymała się pod większym drzewem opracowując plan przetrwania. Nie każda wydumana rzecz szła zgodnie z planem, lecz koniec końców udało się Eni wykonać mini szałas z gałęzi i większych liści. Chowając się w nim skulona obserwowała każdy ruch najmniejszego robaczka oraz nasłuchiwała każdy szelest w odległości do dziesięciu kroków. Nie ruszając się udało się jej wyciszyć energię, by nie dać się zauważyć ojcu, którego zrzędzenia słuchać się jej nie chciało.
Będąc zupełnie sama przypomniała sobie dobre sytuacje które ją dotyczyły, wśród nich również było spotkanie czarnowłosego halfa, lecz myśl o nim przywołała również niemiłą myśl. Nie potrafiła uwierzyć, że wie o demonie i nic jej nie powiedział! Dlaczego?! Zadawała sobie to pytanie używając wiele możliwych sformułowań, lecz odpowiedzi nie znała.


Mowa Eni - #2ECCFA
Mowa Cleo - #F5A9F2
Mowa Kai'a - #2E64FE
Mowa Nadii - #81F781
Mowa Jacket - #ffffff
Mowa Mazumy - #cc0000
Powrót do góry Go down
Roy
OPIEKUN FORUM
OPIEKUN FORUM
avatar

Liczba postów : 49
Join date : 25/02/2014

SCOUTER
HP:
530/530  (530/530)
KI:
550/550  (550/550)
J:
894/1500  (894/1500)

PisanieTemat: Re: Rzeka   Wto 31 Sty 2017, 03:12

Tak jak myślał nie potrzebował zbyt wiele czasu na to by napotkać rozwścieczoną nastolatkę, wszystko wyglądało typowo do ucieczki buntowniczej dziewczyny od rodziców. Zbliżając się nieco bardziej dał radę zauważyć iż coś stało się z jej twarzą jak i kolorem włosów, może i jest facetem ale takie różnice mu nie umykały. Słysząc jej reakcje uznał że i ona nie była z tego powodu zadowolona, podążanie dalej nie było wcale takie łatwe bo najwidoczniej stała się bardziej cięta na wszystko co dzieje się dookoła. Gdyby nie tamten króliczek to half już dawno byłby spalony w jej mniemaniu a tak dał radę ukryć się wśród drzew. Chciał ją na razie tak zostawić w tym szałasie jaki sobie zrobiła, pogoda jednak nie wyglądała na łagodną zaś on wątpił by jej schronienie wytrzymało silniejszą burzę. Nieco niepewnie zeskoczył z gałęzi będąc święcie przekonanym że albo już dawno wykryła jego energie albo udaje żeby zaraz coś zmajstrować. Zachodząc jej konstrukcje od tyłu słyszał jak Eni już wierzga się w każdą stronę, wychodząc tak by stać spory kawałek od niej. Jej twarz nieco przypominała demona które do niedawna wyszedł z jej ciała, gdyby nie fakt iż potrafił on to jakoś zignorować to pewnie czułby swojego rodzaju wstręt w jej kierunku. Nie mając pewności jak zacząć wolał wykorzystać kartę przetargową jaką dostał od losu, mieć tylko nadzieje że przez jej aktualne myślenie nie pomyśli sobie nie wiadomo czego.
-Myślisz że wytrwasz tutaj długo ?... ... W domu mam więcej miejsca i nikt mnie tak naprawdę nie kontroluje... wątpię że ktokolwiek by się ciebie tam spodziewał... tak chce ci pomóc jeżeli tylko mi na to pozwolisz, mam część odpowiedzi których szukasz... resztę da się jakoś odnaleźć. Pytanie czy masz do mnie dostatecznie zaufanie czy nadal myślisz że jestem z nimi..
Jej wyraz twarzy był bardziej niżeli klarowny, parzyła się w pewnym sensie będąc zainteresowana lecz z drugiej strony pełna nienawiści. Chcąc już skomentować zostało mu przerwane, potężny grzmot a po nim zerwanie się chmury. Roy przemokł momentalnie zaś dziewczyna bawiła się znakomicie, oczywiście dopóki jej szałas nie zaczął przemakać. próbowała wpierw załatać pojawiające się dziury jednak wytrwała w ten sposób może przez minutę ewentualnie dwie. Gdy tylko deszcz dopadł i ją próbowała grać dalej zawziętą jednak ani trochę jej to już nie wychodziło. Eni była jednak na tyle uparta by nadal nie ruszyć się z miejsca, wzdychając bo miał dość pogody i jej zachowania podszedł do niej i chwycił za rękę nie dbając jakoś szczególnie o to czy ma ona coś przeciwko czy nie.
-Idziemy
Mogła stawiać opór jednak czarnowłosy był od niej znacznie silniejszy co ułatwiło mu sprawę, wyciągając dziewczynę spod resztek konstrukcji wolał nie marnować czasu, wystarczyło że już i tak przemokli więc lepiej nie prosić się o chorobę. Unosząc się razem z dziewczyną w górę zdołał zorientować się w jakim kierunku polecieć by jak najszybciej znaleźć swój dom. Przez całą drogę nie spojrzał nawet w jej kierunku, musiał zgrywać tego stanowczego inaczej wcale by się nie dogadali jeżeli można było to w takowy sposób ująć. Oboje lecieli jak najszybciej się dało, normalnie teraz białowłosa dziewczyna dawno by go wyprzedziła lecz powstrzymywał ją żelazny uścisk jego dłoni. Lądując przed wejściem chłopak przyłożył dłoń do małego panelu znajdującego się przy drzwiach, te otworzył się kilka sekund później, wchodząc z dziewczyną do środka szybko pokazał jej gdzie jest łazienka. Sam poszedł do kuchni by przeczyścić rękę na której z nieznanego powodu teraz znajdowało się zacięcie. Nie słysząc by jeszcze weszła do pomieszczenia wziął papierowy ręcznik i wycierając dłoń stanął w salonie.
-Umyj się a potem coś zjedz, jak będziesz chciała nie musisz tu zostawać ale nie dam ci moknąć bezsensownie w lesie... w pokoju naprzeciw łazienki znajdziesz komodę z ciuchami, może nie są jakieś wykwintne ale do czasu wyschnięcia twoich starczą ... ... Gdybyś coś chciała zawołaj głośno...
Patrząc na nią widział idealnie jej przemoknięte ubrania, tym samym też krągłości jakie sobą prezentowała i kilka detali których normalnie nie byłby w stanie zauważyć, jak na przykład brak stanika z jej strony. Chowając rumieńce bo na razie nie było na coś takiego czasu spojrzał się na masywne drzwi, te otworzyły się robiąc nieco hałasu a z wewnątrz wydostało się trochę mgiełki, chłopak bez słowa wszedł do pomieszczenia zaś drzwi same zamknęły się za nim. Jedyne co było stamtąd słychać to głośna lecz wytłumiona, ciężka muzyka.

z/t x2 -> Dom na obrzeżach West City


Roy - #9933cc
Komendant Policji - #04B486
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Rzeka   

Powrót do góry Go down
 
Rzeka
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Rzeka Severn
» Rzeka Lawy

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Dragon - Space Trip :: Daikon - Tereny Zachodnie-
Skocz do: