Dragon - Space Trip

Played by Forum
 
IndeksGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Plugawy Pub

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
NPC
Mistrz Gry
Mistrz Gry
avatar

Liczba postów : 945
Join date : 19/12/2013

PisanieTemat: Plugawy Pub   Czw 7 Lip - 0:15



***

Nie można wejść bez pozwolenia dwóch trzy metrowych ochroniarzy. Oczywiście szumowiny kosmosu wchodzą dzięki swojej sławie. To miejsce dla każdego, kto ma ochotę się upić i zabawić. Ceny są wysokie, lecz jakość trunków najwyższa w całej Kanassie. Płynąca w tle melodia wygrywana jest przez trzy piękne śpiewaczki na scenie z tyłu lokalu. Innych nowości nie posiada zapomniana przez władze speluna. Bar, stoliki, mały parkiet, by można było zapoznać bliżej kogoś interesującego.

***
Powrót do góry Go down
Minori

avatar

Liczba postów : 21
Join date : 02/12/2016

SCOUTER
HP:
365/400  (365/400)
KI:
150/150  (150/150)
J:
420/1500  (420/1500)

PisanieTemat: Re: Plugawy Pub   Sro 10 Maj - 18:02

To jedno z tych miejsc gdzie dostaniesz setę wódy for free jak dobrze zastraszysz barmana. Miejsce gdzie normalny zjadacz chleba jest posiłkiem ewentualnie workiem treningowym stałych bywalców. Szukasz typa spod ciemnej gwiazdy? Brawo tu masz skurwieli na pęczki, do wyboru do koloru. Jak już znają tam twoje imię to nie świadczy to o Tobie najlepiej.. albo jesteś jednym z tych skurwieli albo jesteś ich kolejnym celem.

Huki i wrzaski roznosiły się po pomieszczeniu, była to już norma a zwłaszcza o tej nieludzkiej porze. Grzeczni obywatele już dawno leżą w łóżeczkach i śpią, noc jest dla szaleńców, łowców, zwierzyny i tych co nie mają już nic do stracenia. Dzisiejszej nocy Minori zdecydowanie kwalifikowała się do ostatniej kategorii, tego mogli być pewni wszyscy obecni w mordowni. Z chwilą gdy drzwi się otworzyły z hukiem, a ona weszła żywym krokiem zatrzaskując je za sobą z jeszcze większym impetem, wszyscy zgromadzeni wiedzieli by nie wdawać się w dyskusje. Skierowała kroki prosto do baru i usiadła na samym końcu kontuaru. Barman podszedł dość niepewnie do dziewczyny. - Kiepski dzień ? - spytał stawiając przed nią kieliszek. Spojrzenie jakie mu rzuciła wystarczyłoby żeby tym z własnej nieprzymuszonej woli wpakował sobie dwadzieścia blastów do ryja i bez mrugnięcia okiem. Od razu postawił do połowy pełną butelkę mocnego trunku obok i grzecznie spierdolił obsługiwać pozostałych klientów. Czy był ktoś, kto odważy się zagadać do wkurwionej kobiety która właśnie sama sobie napełniała kieliszek po brzegi?

Zawsze znajdzie się ktoś kto zagada do wkurwionej kobiety i tym kimś był nie najmłodszy mężczyzna. Saiyan nie bał się co prawda nikogo, a zwłaszcza kobiet, raczej fascynowała go ich porywczość.
Czarnowłosy jakoś nie przyjął do siebie wścibskich spojrzeń, chociaż co niektórzy byli pełni podziwu, że taki typ odważył się pokazać własne poparzenia na twarzy. Nie zamierzał w żaden sposób ich zakrywać. Może nawet dodawały większego respektu?- To samo co ta pani? - Rzucił barmanowi gdy tylko ten podszedł. Skierował spojrzenie zmęczonymi oczami na kobiecą postać. Wyjątkowo kipiało od niej złością. Czyżby miała zepsuty dzień? - Złamany paznokieć czy obcas przy bucie?- Gadka na podryw? Nic z tych rzeczy. On odebrał swoją butelkę oraz szklaneczkę i skinął barmanowi w podziękowaniu. Wypełnił nie po same brzegi, tylko pozostawił idealnie centymetr. Wolał dbać o czystość. Usiadł na krześle barowym, nie odrywając przeszywającego wręcz spojrzenia. Jemu nie straszne kobity, lepiej niech one mają się na baczności. W końcu kosmiczni wosjonicy nie słyną z dobroci. Zresztą i ona miała na widoku faceta o niezbyt dobrej aparycji, wszak pookaleczany. Ale to nie jego wina, tylko pewnych wydarzeń za które ktoś musiał słono zapłacić.

Mogła nie wyglądać na kogoś kto pałęta się po takich spelunach, w sumie to miejsce znała bo miała tu kiedyś jedno zlecenie. Zrobiła taki rozpierdol w melinie że stali bywalcy z barmanem na czele dobrze zapamiętali tą niepozornie wyglądającą panienkę. Na zaczepkę skierowała ślepia na saiyana. Przykładając brzeg kieliszka do lekko rozchylonych ust nie spuszczała z niego wzroku. Miała się bać tego typa? Dobre sobie! Miała do czynienie nie z takimi skurwielami w przeszłości.
Rozwarła usta bardziej i wychyliła zawartość kieliszka. Odstawiła kieliszek na blat i otarła środkowym oraz kciukiem kąciki z cieczy. Odwróciła się nieco bardziej w jego stronę. - Dowcipny jesteś.. to ci trzeba przyznać.. - powiedziała z rozbawieniem. Zmierzyła go bezczelnie spojrzeniem. - A ty kogo wkurwiłeś że tak dobrze się tobą zajął? - spytała dolewając tequili ale już nie po brzegi. - Na niezdarę nie wyglądasz żeby sam się tak urządzić.. choć pozory mogą mylić.. - to mówiąc uniosła nieco kieliszek w jego stronę jak by piła za jego zdrowie i wychyliła kolejnego shota. - Ahh.. i gdzie moje maniery.. spierdalaj.. tak przy okazji.. - dodała po chwili. Opowie nieco o sobie czy już go na tyle wkurwiła że zaraz rzuci się jej do gardła? Była gotowa na taką ewentualność generując blasta w dłoni.



Mowa - #ECCEF5
Powrót do góry Go down
Minori

avatar

Liczba postów : 21
Join date : 02/12/2016

SCOUTER
HP:
365/400  (365/400)
KI:
150/150  (150/150)
J:
420/1500  (420/1500)

PisanieTemat: Re: Plugawy Pub   Czw 11 Maj - 22:37

Kobieta jak widać zareagowała na zaczepkę, ale nie w taki sposób w jaki spodziewał się saiyan. Więc jednak istnieją jeszcze odważne kobiety? A może ona nie wiedziała o naturze takich osób jak on i ich przebiegłym podejściu do życia?
- Ale dowcipów opowiadać ponoć nie umiem. - Zarechotał, rozsiadając się wygodniej na krześle. W przeciwieństwie do niej, nie pił. Butelka tylko stała i cudownie wyglądała, a szklaneczka podstawiona przez barmana kurzyła się.
Czarnowłosy po prostu nie lubił tanich używek. On najchętniej teraz dobrałby się do dziewiczej szyi, by zatopić swoje zębiska jak brzytwa w skórę. Na wspomnienie o bliznach, uśmiech który i tak już groteskowo wyglądał, zmalał. Zmrużył szkarłatne ślepia, chociaż nie wyglądał jakby miał wybuchnąć złością. Nie znała jego historii.- Ta stare dzieje, początki wstąpienia do armii. - Zaciekawiła ją odpowiedź? Mężczyzna sięgnął po pustą szklankę, by tylko chwycić ją w dłoń i przyjrzeć się jej wnętrzowi. Nadal nic nie wypełniał. - Każdy ma swoje zloty i upadki, nieprawdaż? - Dodał nieco wrednie, postawiwszy naczynie z powrotem. Jak miło, ze dziewczyna raczyła być taka przemiła, mimo wcześniejszego komentarza. Ale zagadać jakoś trzeba było. - Jestem Drago. - Przerwał, by uśmiechnąć się szeroko w geście przywitania. Blizny wykrzywiły nieco usta, więc nie zdobędzie się na nic ładniejszego. Minori jednak cały czas milczała oczekując chwili, aż się w końcu zamknie. Widząc, jednak jakiś z tym problem u niego, jedynie piła.



Mowa - #ECCEF5
Powrót do góry Go down
Minori

avatar

Liczba postów : 21
Join date : 02/12/2016

SCOUTER
HP:
365/400  (365/400)
KI:
150/150  (150/150)
J:
420/1500  (420/1500)

PisanieTemat: Re: Plugawy Pub   Nie 14 Maj - 1:50

Wpatrywała się w niego z nieco większym opanowaniem niż kiedy przyszła do tego miejsca. O dziwo saiyan sprawił że jakoś wkurw z niej stopniowo schodził. A może to te trunek? - Cóż.. ten Ci się zdecydowanie udał.. - mruknęła lekko uśmiechając się. Jakby nie patrząc musiała przyznać mu stuprocentową rację, każdy ma własny problemy w życiu i nie trzeba się z tym afiszować. Opróżniając kolejną szklankę z trunkiem rozejrzawszy się po lokalu w którym się znajdowała. Towarzystwo nie było zbyt ciekawe dlatego też milczała większość czasu, nie mając ochoty rozmawiać, kiedy to saiyan ponownie gadając podał jej swoje imię. Jakby do czegoś byłaby ta informacja jej potrzebna. Przyglądając się mu uważniej uznała, że sama nie zdradzi mu swojej godności. Mogła to skutkować tylko dodatkowymi i tak naprawdę nie potrzebnymi problemami.



Mowa - #ECCEF5
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Plugawy Pub   

Powrót do góry Go down
 
Plugawy Pub
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Dragon - Space Trip :: Miasto Grzechu-
Skocz do: