Dragon - Space Trip

Played by Forum
 
IndeksGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Pokój treningowy

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
NPC
Mistrz Gry
Mistrz Gry
avatar

Liczba postów : 990
Join date : 19/12/2013

PisanieTemat: Pokój treningowy   Sob 1 Lis - 19:14


***
Sporych rozmiarów sala, w której podłoga wyłożona jest ogromnymi i twardymi materacami dobrze przytwierdzonymi. Odbywają się tutaj wszelakie sparingi oraz podobne tego typu przedsięwzięcia. Ściany tego miejsca są wykonane z jedenego najtwardszych metali w galaktyce. Dla osób chętniejszych na nieco bliższe spotkania z przeciwnikiem czeka TBS (Treningowy Bot Sparingowy) który automatycznie dostosowuje swoje możliwości do partnera, więc każdy może bez obaw z niego skorzystać i dać z siebie wszystko.
***
Powrót do góry Go down
Koichi

avatar

Liczba postów : 18
Join date : 30/11/2016

SCOUTER
HP:
450/450  (450/450)
KI:
390/390  (390/390)
J:
582/1500  (582/1500)

PisanieTemat: Re: Pokój treningowy   Wto 3 Sty - 0:19

Idąc za jednym ze starszych nameczan zastanawiał się, co właściwie go czeka. Plus musiał przyznać, że na starcie cię zaskoczył. Koichi nigdy wcześniej nie słyszał o Akademii Medytacji, tym bardziej o możliwości trenowania pod okiem kogoś innego. Przecież od zawsze powtarza się im, że pięścią do niczego się nie dojdzie. Wszystko to było dość dziwne, lecz wolał nie myśleć teraz o niczym, co mogło go zdekoncentrować.
Po wielu godzinach marszu, w końcu mógł odsapnąć widząc przed sobą piękny i ogromy budynek. Po wejściu widział wszędzie spokój i ciszę. Nikt tu nie poruszał się, jedynie medytował. Koichi zaczął się zastanawiać, czy przypadkiem pod pretekstem treningu nie będzie kryło się wieczne medytowanie, by skupić się na duchowości, a nie wojowaniu.
Miał ochotę zatrzymać się odmówić dalszego prowadzenia, lecz czuł jakąś nadzieję. Po wejściu do pomieszczenia zobaczył w pełni wyposażoną salę do treningu. Był w szoku. Jednak rozglądając coraz bardziej miał ochotę na pokazanie swoich umiejętności. Odwracając się do starszego zapytał prosto z mostu.
-Mogę ćwiczyć od tak? Nie ma żadnych ukrytych intencji?
Nie miał pewności czy zostanie mu dopowiedziane, ale zawsze warto spróbować.


 
Mowa - #0174DF
Powrót do góry Go down
NPC
Mistrz Gry
Mistrz Gry
avatar

Liczba postów : 990
Join date : 19/12/2013

PisanieTemat: Re: Pokój treningowy   Czw 5 Sty - 1:46


Nameczanin spojrzał na zadającego dziwne pytania młodego brata i z pojawiającym się na twarzy uśmiechem postanowił mu odpowiedzieć.
-O jakich intencjach myślisz? Koichi chciałeś trenować, to dostajesz taką możliwość. Przecież nie czujesz się dobrze jedynie pracując u boku innych. Chciałeś czegoś innego, to proszę.
Uśmiech nie znikał z jego twarzy do momentu kolejnej wypowiedzi.
-Tylko nie zaniedbuj swoich obowiązków, by inni na tym nie ucierpieli. Zostawiam cię samego. Za jakiś czas przyjdzie ktoś zaglądnąć do ciebie.
Wychodząc milczał. Zastanawiając się czy dobrze postąpił pokazując mu to miejsce.
Powrót do góry Go down
Koichi

avatar

Liczba postów : 18
Join date : 30/11/2016

SCOUTER
HP:
450/450  (450/450)
KI:
390/390  (390/390)
J:
582/1500  (582/1500)

PisanieTemat: Re: Pokój treningowy   Pią 3 Lut - 23:08

Zastając całkiem sam w wielkim pomieszczeniu postanowił zacząć od rozgrzewki w chwili, gdy pogodził się z faktem broku jakichkolwiek druczków. Jak na nameczanina nie rozumiał swoich braci, robili wszystko tak bezinteresownie, on był całkiem inny. Ciesząc się możliwością samo udoskonalania  rozpoczął od stu pompek, wykonując je dość szybko. Śpieszył się, nigdy nie potrafił być do końca przekonany decyzją innych. Sam również często zmieniał swoje zdanie. Tylko do jednego był przekonany, chciał być najlepszy. Kolejne ćwiczenia również wykonał bez większego problemu nawet nie zmęczywszy się. Będąc pewny siebie podszedł do TBS'a, włączając go zaczął pomału unikać ciosów maszyny. Początki wydawały się iść mu bez problemu, lecz nie zdawał sobie sprawy, że urządzenie uczy się od swojego przeciwnika. Po kilku minutach zaczął dostawać taki wycisk od TBS'a, że pożałować swojej decyzji, lecz tylko w duchu. Walcząc nie spodziewał się czegoś tak dobrego i bardzo precyzyjnego. Upadając po raz setny na matę, podniósł się jeszcze bardziej zły atakując jak najszybciej potrafił, a dodatkowo coraz mocniej. Będąc niezadowolonym z siebie w końcu zaczął skupiać się na tym jak się porusza. Kiedy zaczęło mu wychodzić i nie oberwał przez ponad minutę można to było uznać za nowy rekord i starać się jeszcze bardziej.
-Maszyna mnie nie pokona!
Powtarzając sobie to do znudzenia starał się ze wszystkich sił udowodnić maszynie, że nie przewidzi jego każdego uderzenia.



POST TRENINGOWY
Udoskonalanie specjalizacji: [SIŁA]


 
Mowa - #0174DF
Powrót do góry Go down
Koichi

avatar

Liczba postów : 18
Join date : 30/11/2016

SCOUTER
HP:
450/450  (450/450)
KI:
390/390  (390/390)
J:
582/1500  (582/1500)

PisanieTemat: Re: Pokój treningowy   Nie 19 Lut - 0:07

Poszczególne fazy treningu dawały się Koichiemu we znaki, budując mięśnie na całym ciele i doprowadzając do zwielokrotnienia ogólnej kondycji. Na tym właśnie zależało mu najbardziej. Nie znał dokładnego sposobu na zyskanie większej siły. Ćwiczenia były tym, co zostało rozpowszechnione, jako metodę do uzyskania mocy.
Mógł mieć nadzieję, że kiedyś rozkwitnie na tyle, żeby móc z dumą obnosić się ze swoim pochodzeniem. Nie wyszło za dobrze i znalazł się w miejscu takim, jak to. Powinien bardziej zadbać o inne czynniki. Zbyt bardzo zraził się do metody współpracy. Niewiadomym sposobem coś w środku go kuło i ta obawa mu przeszkadzała. Lepiej jest odezwać się do kogoś. Lecz nie teraz! Zbędne rozpraszanie odwodziło go od zamiarów. Musiał uważać, żeby nie popełnić błędów.
Od czasu rozpoczęcia treningu z TBS'ami minęło sporo godzin. Poczucie czasu na planecie bez nocy wydawać się może bardzo trudnym zjawiskiem do wyczucia. Naturalny zegar w każdym organizmie reguluje odpowiednie zmiany, toteż znużenie powinno go wkrótce poinformować. Tym bardziej, że jemu gatunkowi odpowiednie minerały zapewniała życiodajna woda. Nic więcej. Wraz z drzemką przyszedł ogromny napływ ekscytacji. Niczym sen na jawie mógł kontynuować swoje ekscesy. Kolejka za kolejką, seria za serią. Różnorodność wypruwała z niego siódme poty. Pozornie. Oszczędzał jednak organizm, nie będąc w ogóle do czegoś takiego przyzwyczajony.

Nabrał szybkości i chętnie ją testował. Pędził dookoła dołączając do tego rozmaite zrywy, towarzyszące unikaniu ataków maszyny. Euforia mogłaby nie mieć końca, kiedy zwielokrotnione osiągi były niemal nierealne. Zaślepiony nowością nie mógł skupić się na swoim limicie.


POST TRENINGOWY
Udoskonalanie specjalizacji: [SIŁA]


 
Mowa - #0174DF
Powrót do góry Go down
Koichi

avatar

Liczba postów : 18
Join date : 30/11/2016

SCOUTER
HP:
450/450  (450/450)
KI:
390/390  (390/390)
J:
582/1500  (582/1500)

PisanieTemat: Re: Pokój treningowy   Sob 25 Lut - 21:23

Zobaczył mroczki przed oczami, na chwilę chyba stracił przytomność. Poczuł dopiero jak zderza się z górą i jak gruchoczą mu kości i rozdziera się skóra. Słyszeć to i czuć to katorga. Myślał, że to na polu dostaje w kość, ale żeby TBS tak ostro na dzień dobry traktował, to już nie mógł zrozumieć. Opadł na podłogę. Z trudem wstał na obie nogi, skały rozbijały się mu o ramiona i głowę. Ze stanu zniecierpliwienia wszedł w stan szaleńczego gniewu. Jego mięśnie drżały, ledwo stał na nogach. Czuł przeraźliwy ból w ramieniu. Miał prawdopodobnie połamany obojczyk i kość ramienną. Cały bok miał pocharatany i ciekła z niego fioletowa posoka. Podczas pracy nie był w stanie nawet porządnie się zdenerwować i wyzwolić większej mocy, a teraz po prostu przypomniał sobie tamto traktowanie i porównał do obecnej sytuacji. Kipiało w nim. Gotował się w środku jak nigdy i miał ochotę roznieść całą okolicę w drobny mak. Mięśnie mu napęczniały bardziej. Wyczuł, że jest teraz dużo silniejszy i jego ciosy mogą siać więcej zniszczenia. Skoncentrował maksymalnie swoją ki, a aura rozbłysła i góra w którą uderzył zapadł się całkowicie.
Przed chwilą był wściekły, ale teraz trochę spuścił z tonu. Był zdumiony tym, ile więcej siły udało mu się z siebie wykrzesać. Zrozumiał, o co chodziło temu rosłemu nameczaninowi. Musiał nadejść ten moment, żeby zdobył większą moc. Dzięki temu będzie mieć dużo więcej siły w rękach i nie ulegnie tak łatwo maszynie. Minusem tego przyrostu była duża ilość ki jaką tracił. Zrozumiał, że na dłuższą metę nie da rady używać większej siły. Nie da rady pompować mięśni energią bez ograniczeń. Każdy ma określoną ilość KI i trzeba rozsądnie jej używać.
Starał się utrzymywać to jak najdłużej. Jeszcze nie wie ile będzie w stanie działać na tak podkręconych mięśniach. Może jakby się dało to odpalić tylko przed samym uderzeniem, ale samo uruchomienie zajmuje też dużo czasu. Zanim opanuje to do tego stopnia, żeby bez gniewu i złości działało. Na początek będzie musiał się posiłkować silnymi bodźcami. Jeżeli dojdzie do walki to po prostu trzeba popuścić nerwy i dać upust złości. Lać i lać, aż będzie tryskać krew. Wtedy samo przyjdzie i będzie bił jeszcze mocniej. Aura nie wpływała na jego wytrzymałość co było dla niego przyjemną wiadomością. Zawsze może zaskoczyć i użyć tego w sytuacji krytycznej, ale musi pamiętać, żeby oszczędzać energię.
Starał się zapamiętać stan w którym był obecnie. To powinno mu pomóc w przyszłości, żeby uruchamiać wyższy poziom i nie dać się powalić jak głupiec następnym razem. Uśmiechnął się, a ostre kły rozbłysły w świetle aury. To była siła, której szukał, ale może jeszcze więcej. Może więcej szału, może jeszcze więcej wściekłości i będzie jeszcze silniejszy.
- Więcej! Aaaaa!!!
Starał się to kontrolować, żeby wycisnąć z własnego ciała maksimum. Szybsze obroty, więcej siły, więcej wytrzymałości, więcej energii! Nie działało. Czuł jedynie skumulowaną krzepę w rękach. Spróbował nowej mocy. Złączył dłonie i uderzył w grunt pod sobą. Bark zabolał siarczyście. Prawie już zapomniał, że chyba ma połamane parę kości, ale to nic. Uderzenie spowodowało niezłe pęknięcie w w jednej części maszyny. To było coś. Jeszcze nie czuł w sobie tyle werwy.
- Hahahaha.
Czy ja do reszty oszalałem? Muszę się opanować.
Na twarzy pojawiło się zmieszanie. Nie tylko nameczaninowi nie przystało tak reagować, ale doskonale wiedział, że złość i gniew są zgubne. Słyszał o nameczanach, którzy przepadli w ciemności. Zostali na zawsze potępieni, wygnani i walczyli również z pobratymcami. Musi znaleźć inną drogę. Przecież już przez chwilę był spokojny. Wrócić do tego stanu sprzed chwili. Znajdzie inną drogę do mocy. Spokojniejszą, poważniejszą i bardziej odpowiedzialną. Wystarczy mu na razie sama siła.
Dobrze. Udało się. Kontroluje to.

POST TRENINGOWY
Udoskonalanie specjalizacji: [SIŁA]


 
Mowa - #0174DF
Powrót do góry Go down
NPC
Mistrz Gry
Mistrz Gry
avatar

Liczba postów : 990
Join date : 19/12/2013

PisanieTemat: Re: Pokój treningowy   Nie 26 Lut - 2:27



TRENING
03 lut - 25 lut


PODLICZENIE:

User: KOICHI
Zgodność: 100%
Specjalizacja: SIŁA
Liczna Postów: 3
Przyznane Punkty: 10


Na podstawie Regulaminu Podnoszenia Statystyk:

3. Treningi mogą odbywać się maksymalnie raz w miesiącu, a w ich skład muszą wchodzić 3 posty. WYKONANE
4. Na każdy trening jest możliwość doskonalenia tylko jednej specjalizacji. WYKONANE
5. Pod każdym postem treningowym należy umieścić krótką notkę. WYKONANE
5.1 Należy poinformować administrację o przebytym treningu na konto NPC pisząc PW. WYKONANE
5.2 W treści należy powiadomić, gdzie takowy trening został przez postać wykonany. WYKONANE
Powrót do góry Go down
Koichi

avatar

Liczba postów : 18
Join date : 30/11/2016

SCOUTER
HP:
450/450  (450/450)
KI:
390/390  (390/390)
J:
582/1500  (582/1500)

PisanieTemat: Re: Pokój treningowy   Nie 26 Lut - 22:45

TBS próbował wymusić na młodym nameczaninie czego ten ledwo dawał radę. Tym bardziej, że zobaczył bardzo praktyczne zastosowanie pewnych technik, a nawet miał możliwość odczucia ich na własnej skórze.

Koichi musiał zrobić ten ruch, żeby udowodnić, że potrafi używać ki i potrafi robić to dobrze. Technikę znał doskonale i widział ją nie pierwszy raz. Teraz już będzie musiał nauczyć się jak dobrze bronić. Jak sprawić żeby to wróg bał się bezpośredniego kontaktu. Jak regenerować ciałem. Na obecną chwilę chciał wykorzystać bliską obecność maszyn pozwalających mu całkowicie wykorzystać czas tutaj.
- Teraz zobaczysz!
Powiedział na pewniaka. Uśmiechnął się lekko. Gniew zszedł z niego i nie pozwalał mu się pojawić. Mimo bólu i ubytku sił. Mimo przeciwności już nie chciał poddawać się temu uczuciu. Koichi był typem spokojnego i opanowanego wojownika, ale po takim czasie w niewoli musiał trochę z siebie wyzwolić złości. Pewnie każdy ma na swojej drodze taki etap, ale kto wie.
Zacisnął pięść i zaczął kumulować ki wewnątrz dłoni. Jasne światło wydobywało się spomiędzy palców, a dłoń świeciła na ciemnozielonymi barwami. Ilość energii narastała, aż w pewnym momencie na dłoni pojawił się ciemnozielony ogień, który rozprzestrzeniał się powoli w górę ręki, aż objął całe przedramię i pięść. Duża ilość energii skoncentrowała się właśnie na ręce i gdyby tylko chciał mógłby wystrzelić blasta. Czuł czarną dziurę w umyśle. Wiedział, że była inna ciekawsza technika, ale nie wiedział jak jej użyć.
Po paru sekundach ilość ki była na tyle duża, że móc użyć jej, ale postanowił zrobić to w inny sposób. Rozluźnił pięść, i spomiędzy palców wystrzeliły trzy długie ostrza z ki, które wbił w w TBS'a. Ilość ki była zbyt mała, ale prawdopodobnie udało mu się wbić troszkę machaniczne ramię. Trzymając go w ten sposób starał się utrzymać ostrze jak najdłużej. Teraz to samo postanowił zrobić w tułów.
Tym może z zaskoczenia komuś wyrządzić niezłą krzywdę. Chociażby uciąć zniszczyć maszynę? Nie po chwili odpuścił sobie siadając na podłodze odpoczywając.


 
Mowa - #0174DF
Powrót do góry Go down
NPC
Mistrz Gry
Mistrz Gry
avatar

Liczba postów : 990
Join date : 19/12/2013

PisanieTemat: Re: Pokój treningowy   Sro 1 Mar - 1:09



Moori stał spokojnie w kącie od parunastu minut obserwując poczynania młodego nameczanina niczym cień wtapiał się w otoczenie, dlatego pozostał nie zauważony. Był zdumiony umiejętnościami jak na wczesny początek czegokolwiek. Podchodząc poklepał go po ramieniu odlewając szklanką czystej wody.
-To ochłodzi twoją złość Koichi.
Widząc jak wstaje i próbuje coś powiedzieć postanowił mu przerwać nim powie coś, czego Moori mógłby nie chcieć usłyszeć w danym momencie. Idąc do drzwi postanowił mu coś zaproponować, choć nie mógł nic obiecać.
-Masz szanse się popisać, ale ostrzegam to nie będzie zabawa! Bądź więc ostrożny!
Bez większej ilości słów wyszedł najpierw z pokoju treningowego, by opuścić akademie. Szedł spokojnie przez piękne tereny kierując się wprost do kopalni.


ZT KOICHI Kopalnia Złóż Igmintu

OCC:
Opisz drogę do kopalni, możesz zadawać pytania Moori'emu. Wejście do kopalni jest zasypane.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pokój treningowy   

Powrót do góry Go down
 
Pokój treningowy
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Pokój Snów
» Pokój Marzeń
» Pokój Czterech Pór Roku
» Pokój Śmiechu
» Pokój Zakochanych

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Dragon - Space Trip :: Pozostałe Miejsca :: Akademia Medytacji-
Skocz do: